29 września 2012

Rozdział 12.

-Wstawaj Harry. Masz dzisiaj wywiad. - obudził mnie głos Lou, który szturchał mną delikatnie by mnie wybudzić ze snu. Spojrzałem na niego z przymrużonymi powiekami po czym przeciągnąłem się leniwie i otworzyłem oczy nieco szerzej od razu stwierdzając, że boli mnie głowa. Wstałem z łóżka i ubrałem się szybko w jakieś pierwsze lepsze ciuchy, które były na wierzchu w szafie. Spojrzałem na kalendarz i przygryzłem lekko wargę, dzisiaj jest koniec naszego kontraktu. Poszedłem do kuchni i nałożyłem sobie trochę jajecznicy, którą przyszykował Louis. Nie miałem ochoty nic jeść ale nie chciałem sprawiać przykrości chłopakowi. Spojrzałem na zegarek po czym przeniosłem wzrok na brązowowłosego.
-O której.. - odchrząknąłem cicho po czym kontynuowałem. -Mam ten wywiad? - uniosłem brew ku górze i spojrzałem na Lou, który czytał gazetę.
-Za godzinę, dlatego musisz się już zbierać. - niebieskooki chłopak wypowiedział te słowa nawet na chwilę nie odrywając wzroku od tego swojego pisemka. Jezu, jak ja bym chciał cofnąć czas.
-Yhm.. - podrapałem się speszony po głowie i wstałem od stołu. Skierowałem się w stronę drzwi wyjściowych, gdy nagle usłyszałem głos Lou.
-Czekaj Harry. - odwróciłem się na pięcie i spojrzałem na chłopaka, który odrzucił gazetę w bok.
-Coś się stało? - uniosłem brew ku górze patrząc na niebieskookiego. Widziałem, że Lou walczył sam ze sobą. Chciał mi coś powiedzieć, ale chyba się bał.
-Zapomniałeś telefonu. - zrezygnowany wyciągnął dłoń w moim kierunku trzymając w niej komórkę. Podszedłem bliżej i wziąłem urządzenie. Spojrzałem prosto w jego oczy, jednak ten szybko odwrócił wzrok przymrużając powieki. To było trudne. To był mój przyjaciel, a ja to wszystko zniszczyłem. Jestem egoistą. Wziąłem z wieszaka płaszcz i wyszedłem z domu idąc do samochodu, którym po chwili odjechałem w stronę studia.
***OCZAMI NIALL'A***
-Zayn to szalone. - zaśmiałem się melodyjnie, a wiatr targał moimi blond włosami jak chciał.
-Wiem. - chłopak wyszczerzył swoje białe zęby w szerokim uśmiechu. Spojrzałem na niego i pokręciłem z niedowierzaniem głową. Właśnie jechałem ze swoim przyjacielem jego kabrioletem bez dachu przez co moje włosy wyglądały jakby miały bliskie spotkanie z niedoświadczonym fryzjerem.
-Pokłóciłem się z Harry'm, później z Lou. Liam też jest na mnie cięty.. - westchnąłem głęboko po czym opadłem bezradnie na fotel i przycisnąłem guzik, który zamyka dach. -Żyć nie umierać co? - przeniosłem wzrok na Zayn'a i posłałem mu delikatny uśmiech.
-Oh Niall, przestań. Zobaczysz, że wszystko się ułoży. - mulat uśmiechnął się do mnie przyjacielsko i poczochrał moje włosy jedną ręką, a drugą wciąż trzymając na kierownicy.
-Szczerze mówiąc, wolałbym zostać tu w Londynie. Wiesz co to będzie jak pokażę się w Mullingar? Wszyscy ludzie wiedzą już co się stało. Będą wytykać mnie palcami i mówić, że zadzieram nosa oraz, że sława mnie zmieniła. - westchnąłem ciężko i przeniosłem wzrok na krajobraz widniejący za oknem. Czułem jak smutek we mnie wzrasta. Dopiero teraz czułem konsekwencje swojej głupoty. Zayn włączył radio i ustawił jakiś kanał, na którym co chwila coś mówili o naszym, o ile jeszcze mogę go tak nazwać, zespole. Spojrzałem na czarnowłosego chłopaka, który nadepnął trochę mocniej na gaz tym samym przyspieszając. Po chwili w radiu zaczęła się audycja.
'-Witamy wszystkich naszych słuchaczy! Pewnie nie możecie doczekać się upragnionego wywiadu z wielką gwiazdą i równie wielkim skandalistą Harry'm Styles'em?' - rozszerzyłem oczy ze zdziwienia i spojrzałem na Malika, który zwolnił nieco tempo jazdy. Chyba był tak samo zszokowany jak ja.
'-Czy jesteście gotowi?' - prezenter zagaił jeszcze przez chwilę, a moje serce o mało co nie wyskoczyło z piersi. '-Tak więc oddaję głos Harry'emu! - Zayn zatrzymał auto gdzieś na postoju, a ja nie odwracałem wzroku od samochodowego radia.
'-Cześć, z tej strony Harry Styles z One Direction.' - słysząc jego głos coś mną wstrząsnęło. Nie był to głos szczęśliwego człowieka, czyżby coś mu się stało?
***OCZAMI WER***
-Wer. Tak się cieszę, że przyleciałaś! - Danielle przytuliła mnie mocno do siebie i spojrzała na mnie z pełnym radością uśmiechem.
-A ja się cieszę, że mam wreszcie okazję cię bliżej poznać. Bo wiele wspaniałych rzeczy o tobie słyszałam! - uśmiechnęłam się szeroko do dziewczyny.
-Dobra moje drogie panie, coś do picia? - Liam ucałował policzek Danielle, a ja uśmiechnęłam się promiennie na ten gest.
-Ja poproszę skarbie cappucino orzechowe z dodatkiem cynamonu. - lokowata dziewczyna odpowiedziała szybko swojemu chłopakowi szczerząc się przy tym szeroko.
-Mi możesz zrobić herbatę malinową z cytryną. - spojrzałam na brązowookiego chłopaka, który uśmiechał się do mnie uroczo. Bardzo cieszyłam się z tego, że mogłam poznać Liam'a. To anioł, nie człowiek! Usiadłyśmy z Dan na kanapie śmiejąc się i rozmawiając o jej próbie. Po chwili brązowooki chłopak przyniósł nam kubki z napojami.
-Dziękuję kochanie. - brązowowłosa dziewczyna posłała chłopakowi uroczy uśmiech po czym uniosła kubek ku górze i upiła łyk trunku. -A jak tam wam się układa? W sensie tobie i Harry'emu? - Dan uniosła brew ku górze patrząc na mnie. Przeniosłam wzrok na brązowookiego chłopaka, który najwidoczniej również nie chciał o tym rozmawiać. Wstał i włączył radio mając nadzieje, że zacznie lecieć tam jakaś fajna piosenka, którą lubi Dani, bo wtedy zacznie ją śpiewać, tańczyć do niej i zapomni o wątku rozmowy. Jednak ten pomysł tylko pogorszył sytuację. Chłopak włączył radio akurat na audycji, w której brał udział nie kto inny tylko sam Harry Styles. Przeraziłam się i Liam też. Zastygłam w bezruchu trzymając w dłoni kubek z herbatą. Wsłuchiwałam się w słowa, które wypowiadał loczek i nie mogłam się jakoś z tym wszystkim ogarnąć. Po moich policzkach poleciały pojedyncze łzy. Czy to było szczęście? Myślę, że pomieszane ze smutkiem. Danielle spojrzała na mnie z szeroko otwartymi oczami, a ja przygryzłam dolną wargę spuszczając wzrok na podłogę. Czułam się jak w jakimś filmie, niestety bez happy endu.
***OCZAMI LOUIS'A***
Słuchałem tej audycji, gdyż chciałem wsłuchiwać się bezwiednie w głos mojego przyjaciela. Od wczorajszego dnia zamieniliśmy może ze dwa słowa. Ah nie przepraszam, trochę więcej, bo jeszcze dzisiaj rozmawiałem, o ile można to nazwać rozmową, z nim rano. Usiadłem wygodnie w fotelu mieszając łyżeczką w kubku z herbatą. Nie wiem w zasadzie po co, skoro cukier już dawno się rozpuścił. Odłożyłem kubek na stolik i podciągnąłem kolana, o które oparłem swoje czoło, wsłuchując się w słowa płynące z urządzenia zwanego radiem. Głos Harry'ego, który brzmiał teraz strasznie po prostu przeszył mnie na wskroś. Coś poruszyło moim sercem i nawet nie wiedziałem kiedy siedziałem zapłakany wpatrując się tępo w kubek. Ten gówniarz wywrócił mój cały świat do góry nogami. Pocałunek Hazzy znacznie różnił się od pocałunku Horana. Całowanie blondyna było jak całowanie kumpla z nudów. Może to dziwnie brzmi, ale właśnie takie miałem odczucia. A pocałunek loczka.. Wzbudził we mnie takie uczucia jakich jeszcze nikt nigdy we mnie nie wzbudził. To było coś nowego w moim życiu, ale nie żałuję tego. Odkąd zerwałem z Eleanor czułem się wolnym strzelcem. Nie musiałem się o nikogo martwić, było mi wszystko jedno. Harreh, dlaczego ty lubisz aż tak komplikować sobie i innym życie? Otarłem rękawem swoje wilgotne policzki i uniosłem kubek z napojem przykładając go do ust. Upiłem łyk słuchając tego co Styles ma do powiedzenia. Zdębiałem słysząc jego słowa. Po prostu oniemiałem. Odłożyłem kubek na stolik i wyciągnąłem telefon z kieszeni. Chciałem do niego zadzwonić, ale zrezygnowałem z tego pomysłu i wstałem z fotela. Założyłem w pośpiechu buty po czym wybiegłem z mieszkania. Kierowałem się w stronę studia, gdzie Harry miał wywiad. Musiałem się z nim spotkać. Po prostu musiałem. Teraz, natychmiast! Nie chciałem by było już za późno.
***OCZAMI HARRY'EGO***
-Mamy pierwsze pytanie od naszej słuchaczki. - Nick spojrzał na mnie z szerokim uśmiechem i poruszał przy tym zabawnie brwiami. -Czy to prawda, że Niall kocha twoją dziewczynę?
-Nie wiem tego. Musielibyście się pytać o to niego, nie mnie. - odpowiedziałem raczej spokojnie, jednak emocje targały mną niesamowicie. Gdybym mógł popłakałbym się.
-Kolejne pytanie brzmi następująco: czy mimo tego co Niall napisał nadal go lubisz? - nienawidzę cię Nick, z całego serca. Ja dobrze wiem, że ty sobie wybierasz pytania i chcesz mnie pogrążyć. Przygryzłem lekko dolną wargę po czym odchrząknąłem i zacząłem mówić. -Tak, dalej lubię Niall'a. Jeden głupi wybryk nie będzie decydował o naszej przyjaźni. Każdej parze przyjaciół zdarza się pokłócić, tylko tyle, że u nas zaraz wie o tym cały świat. - mimowolnie uśmiechnąłem się delikatnie pod nosem. Spojrzałem na chłopaka i wytknąłem do niego język chcąc mu w ten sposób ukazać, że nie wpakuje mnie w żadne tarapaty.
-Dobrze Harry. - Nick spojrzał na mnie z cwaniackim uśmiechem i zmarszczył lekko nos po czym przejechał językiem po swych wargach. -A co powiesz na temat związku Lou i Eleanor? - prezenter uniósł brew ku górze świdrując mnie swoim bezczelnym wzrokiem.
-Dlaczego zadajecie pytania, które powinniście zadawać komuś innemu? A tak w ogóle jest to już nieistniejący związek. Louis zerwał z Eleanor, ale nie wiem dlaczego. Zresztą nawet gdybym wiedział to bym tego nie powiedział, jak Lou by chciał to sam by zdradził powód, dla którego zerwał z El. - zacisnąłem mocniej pięści. Trudno mi było mówić o związkach Louis'a, nawet tych nieistniejących. Nick przeczuł, że jest to temat który mnie drażni przez co na jego twarzy ukazał się triumfalny uśmiech. Co za człowiek.
-Harry a co powiesz nam na temat twojego związku z Weroniką? - mężczyzna uniósł brew ku górze i wpatrywał się we mnie. Nie chciałem już dłużej ukrywać prawdy. Gdybym teraz powiedział to co powinienem powiedzieć już dawno nigdy by nie powstał taki skandal jaki jest właśnie teraz. No tak za swoje głupie czyny w końcu trzeba odpowiedzieć.
-Więc.. - przerwałem i wziąłem głębszy wdech jeszcze raz wszystko analizując w głowie. No trudno jeśli przez to będę miał jeszcze bardziej przerąbane. Nie chcę już więcej nikogo okłamywać. -Nie jestem z Wer. Nigdy nie byłem. - spojrzałem na mężczyznę, który rozszerzył oczy ze zdziwienia, a jego usta mimowolnie się otwarły. -Jeszcze miesiąc temu była to tylko dziewczyna zakochana na zabój w kuzynie swojej przyjaciółki. Teraz jest to moja przyjaciółka, której wiele zawdzięczam. - przerwałem na chwilę by odetchnąć i kontynuowałem swoją wypowiedź. -Przepraszam Cię Niall. Wiem, że ona była dla Ciebie ważna i chyba dlatego wpadłem na taki głupi pomysł. Dzisiaj skończył się nasz kontrakt. Przepraszam was chłopaki. Liam, Zayn mam nadzieje, że mi to wybaczycie. Ciebie Louis przepraszam również mocno nie tylko za to, ale też za to co powiedziałem ci ostatnio. Mam nadzieje, że wszystko wróci do normy. Postanowiłem to skończyć raz na zawsze, gdyż zbyt dużo osób już zraniłem. Nie byłem tego świadomy dopóki się naprawdę nie zakochałem. Tak więc pamiętajcie byście nigdy nie kłamali. To naprawdę jest złe i zbyt wiele osób przy tym cierpi. Dziękuję za wywiad, Harry Styles. - wyłączyłem mikrofon po czym ściągnąłem słuchawki i spojrzałem na Nick'a. -Zadowolony? - uniosłem brew ku górze po czym wstałem z krzesła i skierowałem się w stronę drzwi by rozpocząć nowe życie. Dwie szanse już straciłem, więc chyba została mi ostatnia. Mam nadzieje, że ją dostanę.

○ Tak, wiem, że ten rozdział jest krótki i trochę pogmatwany, ale muszę to wszystko przyspieszyć. Nigdy nie chciałam tego robić, ale jeśli nie będzie co najmniej 5 komentarzy pod postem zakończę to wszystko znacznie szybciej i nie tak jakbym chciała. :3 Miłego czytania.. :)

9 komentarzy:

  1. Proszę.....powiedz mi, że on się zakochał w Wer...proszę :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisz dalej, bardzo chce wiedzieć jak to się skończy. Mam apel do każdego kto czyta : komentujcie bo jej zależy na tym żeby wiedizala ze ma dla kogo pisać!

    OdpowiedzUsuń
  3. PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ... x1 000 000 000 !!! bo to jest zajebiste ! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie kończ błagam !

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem że masz na myśli 5 kom. od innych osób ale ja nie chce abyś skończyłą tego bloga! ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ PISZ Moge tak 100 razy ale PISZ :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ludzie miejcie serca ! Komentujcie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pisz....nie kończ..bo jak widać się wciągnęłam :D

    OdpowiedzUsuń