-Wstawaj Harry. Masz dzisiaj
wywiad. - obudził mnie głos Lou, który szturchał mną delikatnie
by mnie wybudzić ze snu. Spojrzałem na niego z przymrużonymi
powiekami po czym przeciągnąłem się leniwie i otworzyłem oczy
nieco szerzej od razu stwierdzając, że boli mnie głowa. Wstałem z
łóżka i ubrałem się szybko w jakieś pierwsze lepsze ciuchy,
które były na wierzchu w szafie. Spojrzałem na kalendarz i
przygryzłem lekko wargę, dzisiaj jest koniec naszego kontraktu.
Poszedłem do kuchni i nałożyłem sobie trochę jajecznicy, którą
przyszykował Louis. Nie miałem ochoty nic jeść ale nie chciałem
sprawiać przykrości chłopakowi. Spojrzałem na zegarek po czym
przeniosłem wzrok na brązowowłosego.
-O której.. - odchrząknąłem
cicho po czym kontynuowałem. -Mam ten wywiad? - uniosłem brew ku
górze i spojrzałem na Lou, który czytał gazetę.
-Za godzinę, dlatego musisz
się już zbierać. - niebieskooki chłopak wypowiedział te słowa
nawet na chwilę nie odrywając wzroku od tego swojego pisemka. Jezu,
jak ja bym chciał cofnąć czas.
-Yhm.. - podrapałem się
speszony po głowie i wstałem od stołu. Skierowałem się w stronę
drzwi wyjściowych, gdy nagle usłyszałem głos Lou.
-Czekaj Harry. - odwróciłem
się na pięcie i spojrzałem na chłopaka, który odrzucił gazetę
w bok.
-Coś się stało? -
uniosłem brew ku górze patrząc na niebieskookiego. Widziałem, że
Lou walczył sam ze sobą. Chciał mi coś powiedzieć, ale chyba się
bał.
-Zapomniałeś telefonu. -
zrezygnowany wyciągnął dłoń w moim kierunku trzymając w niej
komórkę. Podszedłem bliżej i wziąłem urządzenie. Spojrzałem
prosto w jego oczy, jednak ten szybko odwrócił wzrok przymrużając
powieki. To było trudne. To był mój przyjaciel, a ja to wszystko
zniszczyłem. Jestem egoistą. Wziąłem z wieszaka płaszcz i
wyszedłem z domu idąc do samochodu, którym po chwili odjechałem w
stronę studia.
***OCZAMI NIALL'A***
-Zayn to szalone. -
zaśmiałem się melodyjnie, a wiatr targał moimi blond włosami jak
chciał.
-Wiem. - chłopak
wyszczerzył swoje białe zęby w szerokim uśmiechu. Spojrzałem na
niego i pokręciłem z niedowierzaniem głową. Właśnie jechałem
ze swoim przyjacielem jego kabrioletem bez dachu przez co moje włosy
wyglądały jakby miały bliskie spotkanie z niedoświadczonym
fryzjerem.
-Pokłóciłem się z
Harry'm, później z Lou. Liam też jest na mnie cięty.. -
westchnąłem głęboko po czym opadłem bezradnie na fotel i
przycisnąłem guzik, który zamyka dach. -Żyć nie umierać co? -
przeniosłem wzrok na Zayn'a i posłałem mu delikatny uśmiech.
-Oh Niall, przestań.
Zobaczysz, że wszystko się ułoży. - mulat uśmiechnął się do
mnie przyjacielsko i poczochrał moje włosy jedną ręką, a drugą
wciąż trzymając na kierownicy.
-Szczerze mówiąc, wolałbym
zostać tu w Londynie. Wiesz co to będzie jak pokażę się w
Mullingar? Wszyscy ludzie wiedzą już co się stało. Będą wytykać
mnie palcami i mówić, że zadzieram nosa oraz, że sława mnie
zmieniła. - westchnąłem ciężko i przeniosłem wzrok na krajobraz
widniejący za oknem. Czułem jak smutek we mnie wzrasta. Dopiero
teraz czułem konsekwencje swojej głupoty. Zayn włączył radio i
ustawił jakiś kanał, na którym co chwila coś mówili o naszym, o
ile jeszcze mogę go tak nazwać, zespole. Spojrzałem na
czarnowłosego chłopaka, który nadepnął trochę mocniej na gaz
tym samym przyspieszając. Po chwili w radiu zaczęła się audycja.
'-Witamy wszystkich naszych
słuchaczy! Pewnie nie możecie doczekać się upragnionego wywiadu z
wielką gwiazdą i równie wielkim skandalistą Harry'm Styles'em?' -
rozszerzyłem oczy ze zdziwienia i spojrzałem na Malika, który
zwolnił nieco tempo jazdy. Chyba był tak samo zszokowany jak ja.
'-Czy jesteście gotowi?' -
prezenter zagaił jeszcze przez chwilę, a moje serce o mało co nie
wyskoczyło z piersi. '-Tak więc oddaję głos Harry'emu! - Zayn
zatrzymał auto gdzieś na postoju, a ja nie odwracałem wzroku od
samochodowego radia.
'-Cześć, z tej strony
Harry Styles z One Direction.' - słysząc jego głos coś mną
wstrząsnęło. Nie był to głos szczęśliwego człowieka, czyżby
coś mu się stało?
***OCZAMI WER***
-Wer. Tak się cieszę, że
przyleciałaś! - Danielle przytuliła mnie mocno do siebie i
spojrzała na mnie z pełnym radością uśmiechem.
-A ja się cieszę, że mam
wreszcie okazję cię bliżej poznać. Bo wiele wspaniałych rzeczy o
tobie słyszałam! - uśmiechnęłam się szeroko do dziewczyny.
-Dobra moje drogie panie,
coś do picia? - Liam ucałował policzek Danielle, a ja uśmiechnęłam
się promiennie na ten gest.
-Ja poproszę skarbie
cappucino orzechowe z dodatkiem cynamonu. - lokowata dziewczyna
odpowiedziała szybko swojemu chłopakowi szczerząc się przy tym
szeroko.
-Mi możesz zrobić herbatę
malinową z cytryną. - spojrzałam na brązowookiego chłopaka,
który uśmiechał się do mnie uroczo. Bardzo cieszyłam się z
tego, że mogłam poznać Liam'a. To anioł, nie człowiek!
Usiadłyśmy z Dan na kanapie śmiejąc się i rozmawiając o jej
próbie. Po chwili brązowooki chłopak przyniósł nam kubki z
napojami.
-Dziękuję kochanie. -
brązowowłosa dziewczyna posłała chłopakowi uroczy uśmiech po
czym uniosła kubek ku górze i upiła łyk trunku. -A jak tam wam
się układa? W sensie tobie i Harry'emu? - Dan uniosła brew ku
górze patrząc na mnie. Przeniosłam wzrok na brązowookiego
chłopaka, który najwidoczniej również nie chciał o tym
rozmawiać. Wstał i włączył radio mając nadzieje, że zacznie
lecieć tam jakaś fajna piosenka, którą lubi Dani, bo wtedy
zacznie ją śpiewać, tańczyć do niej i zapomni o wątku rozmowy.
Jednak ten pomysł tylko pogorszył sytuację. Chłopak włączył
radio akurat na audycji, w której brał udział nie kto inny tylko
sam Harry Styles. Przeraziłam się i Liam też. Zastygłam w
bezruchu trzymając w dłoni kubek z herbatą. Wsłuchiwałam się w
słowa, które wypowiadał loczek i nie mogłam się jakoś z tym
wszystkim ogarnąć. Po moich policzkach poleciały pojedyncze łzy.
Czy to było szczęście? Myślę, że pomieszane ze smutkiem.
Danielle spojrzała na mnie z szeroko otwartymi oczami, a ja
przygryzłam dolną wargę spuszczając wzrok na podłogę. Czułam
się jak w jakimś filmie, niestety bez happy endu.
***OCZAMI LOUIS'A***
Słuchałem tej audycji,
gdyż chciałem wsłuchiwać się bezwiednie w głos mojego
przyjaciela. Od wczorajszego dnia zamieniliśmy może ze dwa słowa.
Ah nie przepraszam, trochę więcej, bo jeszcze dzisiaj rozmawiałem,
o ile można to nazwać rozmową, z nim rano. Usiadłem wygodnie w
fotelu mieszając łyżeczką w kubku z herbatą. Nie wiem w zasadzie
po co, skoro cukier już dawno się rozpuścił. Odłożyłem kubek
na stolik i podciągnąłem kolana, o które oparłem swoje czoło,
wsłuchując się w słowa płynące z urządzenia zwanego radiem.
Głos Harry'ego, który brzmiał teraz strasznie po prostu przeszył
mnie na wskroś. Coś poruszyło moim sercem i nawet nie wiedziałem
kiedy siedziałem zapłakany wpatrując się tępo w kubek. Ten
gówniarz wywrócił mój cały świat do góry nogami. Pocałunek
Hazzy znacznie różnił się od pocałunku Horana. Całowanie
blondyna było jak całowanie kumpla z nudów. Może to dziwnie
brzmi, ale właśnie takie miałem odczucia. A pocałunek loczka..
Wzbudził we mnie takie uczucia jakich jeszcze nikt nigdy we mnie nie
wzbudził. To było coś nowego w moim życiu, ale nie żałuję
tego. Odkąd zerwałem z Eleanor czułem się wolnym strzelcem. Nie
musiałem się o nikogo martwić, było mi wszystko jedno. Harreh,
dlaczego ty lubisz aż tak komplikować sobie i innym życie? Otarłem
rękawem swoje wilgotne policzki i uniosłem kubek z napojem
przykładając go do ust. Upiłem łyk słuchając tego co Styles ma
do powiedzenia. Zdębiałem słysząc jego słowa. Po prostu
oniemiałem. Odłożyłem kubek na stolik i wyciągnąłem telefon z
kieszeni. Chciałem do niego zadzwonić, ale zrezygnowałem z tego
pomysłu i wstałem z fotela. Założyłem w pośpiechu buty po czym
wybiegłem z mieszkania. Kierowałem się w stronę studia, gdzie
Harry miał wywiad. Musiałem się z nim spotkać. Po prostu
musiałem. Teraz, natychmiast! Nie chciałem by było już za późno.
***OCZAMI HARRY'EGO***
-Mamy pierwsze pytanie od
naszej słuchaczki. - Nick spojrzał na mnie z szerokim uśmiechem i
poruszał przy tym zabawnie brwiami. -Czy to prawda, że Niall kocha
twoją dziewczynę?
-Nie wiem tego.
Musielibyście się pytać o to niego, nie mnie. - odpowiedziałem
raczej spokojnie, jednak emocje targały mną niesamowicie. Gdybym
mógł popłakałbym się.
-Kolejne pytanie brzmi
następująco: czy mimo tego co Niall napisał nadal go lubisz? -
nienawidzę cię Nick, z całego serca. Ja dobrze wiem, że ty sobie
wybierasz pytania i chcesz mnie pogrążyć. Przygryzłem lekko dolną
wargę po czym odchrząknąłem i zacząłem mówić. -Tak, dalej
lubię Niall'a. Jeden głupi wybryk nie będzie decydował o naszej
przyjaźni. Każdej parze przyjaciół zdarza się pokłócić, tylko
tyle, że u nas zaraz wie o tym cały świat. - mimowolnie
uśmiechnąłem się delikatnie pod nosem. Spojrzałem na chłopaka i
wytknąłem do niego język chcąc mu w ten sposób ukazać, że nie
wpakuje mnie w żadne tarapaty.
-Dobrze Harry. - Nick
spojrzał na mnie z cwaniackim uśmiechem i zmarszczył lekko nos po
czym przejechał językiem po swych wargach. -A co powiesz na temat
związku Lou i Eleanor? - prezenter uniósł brew ku górze świdrując
mnie swoim bezczelnym wzrokiem.
-Dlaczego zadajecie pytania,
które powinniście zadawać komuś innemu? A tak w ogóle jest to
już nieistniejący związek. Louis zerwał z Eleanor, ale nie wiem
dlaczego. Zresztą nawet gdybym wiedział to bym tego nie powiedział,
jak Lou by chciał to sam by zdradził powód, dla którego zerwał z
El. - zacisnąłem mocniej pięści. Trudno mi było mówić o
związkach Louis'a, nawet tych nieistniejących. Nick przeczuł, że
jest to temat który mnie drażni przez co na jego twarzy ukazał się
triumfalny uśmiech. Co za człowiek.
-Harry a co powiesz nam na
temat twojego związku z Weroniką? - mężczyzna uniósł brew ku
górze i wpatrywał się we mnie. Nie chciałem już dłużej ukrywać
prawdy. Gdybym teraz powiedział to co powinienem powiedzieć już
dawno nigdy by nie powstał taki skandal jaki jest właśnie teraz.
No tak za swoje głupie czyny w końcu trzeba odpowiedzieć.
-Więc.. - przerwałem i
wziąłem głębszy wdech jeszcze raz wszystko analizując w głowie.
No trudno jeśli przez to będę miał jeszcze bardziej przerąbane.
Nie chcę już więcej nikogo okłamywać. -Nie jestem z Wer. Nigdy
nie byłem. - spojrzałem na mężczyznę, który rozszerzył oczy ze
zdziwienia, a jego usta mimowolnie się otwarły. -Jeszcze miesiąc
temu była to tylko dziewczyna zakochana na zabój w kuzynie swojej
przyjaciółki. Teraz jest to moja przyjaciółka, której wiele
zawdzięczam. - przerwałem na chwilę by odetchnąć i
kontynuowałem swoją wypowiedź. -Przepraszam Cię Niall. Wiem, że
ona była dla Ciebie ważna i chyba dlatego wpadłem na taki głupi
pomysł. Dzisiaj skończył się nasz kontrakt. Przepraszam was
chłopaki. Liam, Zayn mam nadzieje, że mi to wybaczycie. Ciebie
Louis przepraszam również mocno nie tylko za to, ale też za to co
powiedziałem ci ostatnio. Mam nadzieje, że wszystko wróci do
normy. Postanowiłem to skończyć raz na zawsze, gdyż zbyt dużo
osób już zraniłem. Nie byłem tego świadomy dopóki się naprawdę
nie zakochałem. Tak więc pamiętajcie byście nigdy nie kłamali.
To naprawdę jest złe i zbyt wiele osób przy tym cierpi. Dziękuję
za wywiad, Harry Styles. - wyłączyłem mikrofon po czym ściągnąłem
słuchawki i spojrzałem na Nick'a. -Zadowolony? - uniosłem brew ku
górze po czym wstałem z krzesła i skierowałem się w stronę
drzwi by rozpocząć nowe życie. Dwie szanse już straciłem, więc
chyba została mi ostatnia. Mam nadzieje, że ją dostanę.
○ Tak, wiem, że ten rozdział jest krótki i trochę pogmatwany, ale muszę to wszystko przyspieszyć. Nigdy nie chciałam tego robić, ale jeśli nie będzie co najmniej 5 komentarzy pod postem zakończę to wszystko znacznie szybciej i nie tak jakbym chciała. :3 Miłego czytania.. :)